Wszystko go bolało. Nie mógł zasnąć. Nie miał pojęcia, dlaczego pan Janek mu to zrobił. Wychowawca przyszedł w nocy do sali i usiadł na skraju jego łóżka. Tomek czuł jego obecność, ale nie otwierał oczu. Nie wiedział, w jakim celu pan Janek do niego przyszedł.
Lubił tego mężczyznę. Od pierwszego dnia turnusu wychowawca starał się zakumplować z chłopcami. Powiedział im, aby zwracali się do niego „Panie Janku”. Mówił, że nie sprawia mu to żadnego problemu i lubi, jak dzieci traktują go bardziej jako kumpla niż jako dorosłego. Tomek był zaskoczony tym zachowaniem nauczyciela, bo w szkole, do której chodził, nikt z pedagogów w taki sposób się nie kolegował z uczniami.