Łowca
Piotr Kościelny — Kryminalne i sensacyjne

Pierwszy dzień w towarzystwie wychowawcy sprawił, że poczuli się ważni. Mieli prawdziwego dorosłego kolegę. Pan Janek grał z nimi w nogę, stał na bramce i wyłapywał większość piłek. Po obiedzie zabrał ich do świetlicy i pozwoli grać na konsoli. Przez cały czas starał się, aby mu zaufali. Pokazywał im różne sztuczki z kartami, opowiadał kawały, a nawet obiecał zorganizowanie ogniska. Ognisko i pieczenie kiełbasek zaplanowane było na wczoraj. Wieczór mieli spędzić na dobrej zabawie. Niestety, pogoda się pogorszyła i padał deszcz. Pan Janek, tak jak i dzieci, był tym faktem zasmucony.

Kiedy wychowawca siedział u niego na łóżku, to on w pewnym momencie postanowił, że uda, iż dopiero teraz się zbudził. Przeciągnął się i spojrzał na nauczyciela. Ten uśmiechnął się do niego i poprosił, aby Tomek z nim poszedł. Mówił, że bolą go plecy i potrzebuje kogoś, kto mu wmasuje maść. Tomek nie wyczuł podstępu. Chciał pójść. Nie widział nic złego w pomaganiu wychowawcy.

Gdy znaleźli się w pokoju pana Janka, to sytuacja gwałtownie się zmieniła. Tomek nie potrafił przypomnieć sobie szczegółów, ale wiedział, że został skrzywdzony. Bolał go brzuch.