Łowca
Piotr Kościelny — Kryminalne i sensacyjne

W kolejną noc popełnił największą zbrodnię, jaką może popełnić nauczyciel przeciwko swojemu uczniowi. Usiadł na skraju łóżka Sławka i włożył swoją dłoń pod kołdrę. Dzieciak się zbudził i patrzył na niego przerażonym wzrokiem. Jan kazał mu być cicho. Zaczął dotykać dziewięciolatka, jednocześnie pieszcząc się po przyrodzeniu. Nie doszedł wtedy, bo usłyszał hałas na korytarzu. Wyjął dłoń spod kołdry i stanął przy łóżku. Gdy hałasy ucichły, gestem głowy pokazał Sławkowi, aby poszedł za nim. Dzieciak się opierał, ale Jan mu powiedział, że musi być posłuszny. Zaprowadził go do swojego pokoju i rozkazał się pieścić. Sławek prosił go, aby nic mu Jan nie robił. Błagał. Borowski nie słuchał. Zależało mu tylko na spełnieniu. Zmusił chłopca do tego, aby go possał. Sławek ze łzami w oczach zastosował się do jego polecenia. Jan w pewnym momencie obrócił go i popchnął na łóżko. Dzieciak płakał. Nie doszło wtedy do gwałtu. Jan usłyszał na korytarzu zamieszanie i szybko podciągnął spodnie. Sławkowi zapowiedział, że ma to być ich tajemnica. Oświadczył, że wszystkiego się wyprze, a jego oskarży o kłamstwo. Otworzył drzwi na korytarz i zobaczył Kasię Adamczyk stojącą wraz z Heleną Szachniewicz.