W końcu to też historia o nas: dość młodych dziennikarzach, którzy nagle otarli się o sens istnienia tego zawodu i starali się wyzwaniu sprostać najlepiej, jak potrafili, ale po drodze zostali zmuszeni do podjęcia trudnych decyzji, na które nie mógł przygotować ich żaden podręcznik dziennikarstwa.
Na koniec ostrzeżenie: to nie jest rozrywka, jak prawie wszystko, co ma dziś związek z mediami. To raport z wydarzeń prawdziwych, choć niezwykłych. W opowieści tej nie zabraknie ludzi skłonnych do potwornych czynów, ale kto szuka potworów, może się zawieść. W tej historii przeważają pazerni tchórze.