W jednym z nich dostrzegła nastolatka w obszernej bluzie z kapturem. Przyklejony do szyby uważnie obserwował gości. Policjantka uznała, że to zapewne Kuba, młodszy brat Alicji. Wiedziała o nim niewiele, właściwie tylko tyle, ile zdołała wywnioskować z konta szkoły na Facebooku, ponieważ jego profil był dostępny jedynie dla znajomych.
Udało się jej ustalić, że uczęszcza do trzeciej klasy liceum ogólnokształcącego i należy do szkolnej drużyny koszykówki, w której odnosił niemałe sukcesy. Kiwnęła do chłopaka, chcąc dać mu do zrozumienia, że ona również go widzi, ale nie odpowiedział na jej gest.
– Do roboty – rzuciła do Maćkowiaka i koleżeńsko klepnęła go w ramię.
Szli wąskim chodnikiem zalewanym złotą poświatą latarni, a mroźne powietrze szczypało ich w nosy i policzki. Wokół ścieżki rozpościerał się rząd uśpionych krzewów o kulistym kształcie, a wzdłuż ciągnęło się zamarznięte o tej porze roku oczko wodne.