Ludzie z mgły
Izabela Janiszewska — Literatura

– Nie, w nocy słyszałem tylko, jak trzasnęła drzwiami do swojego pokoju. Przebudziłem się zdezorientowany, sprawdziłem godzinę na komórce, a później nakryłem głowę kołdrą i z powrotem zasnąłem. – Z zakłopotaniem przesunął ręką po włosach. – A rano widziałem ją w kuchni, tuż po naszym powrocie z kościoła. Ala stała przy otwartej lodówce i piła kefir, jakby ją potwornie suszyło. Matka rzuciła jakiś komentarz o tym, że powinna zjeść porządne śniadanie, a ja zaśmiałem się w duchu, że musiała być niezła impreza. Darowałem sobie jednak uszczypliwości, bo siostra wyglądała na skonaną.