Ludzie z mgły
Izabela Janiszewska — Literatura

– Jesteś pewien, że dobrze znasz swoją siostrę? – Sowińska pokazała Kubie seksowne figi otwarte w kroku oraz bieliznę składającą się jedynie z cienkich sznurków. Wszystkie zdecydowanie więcej odkrywały, niż zakrywały.

Chłopak otworzył usta, chcąc skomentować znalezisko, ale po chwili je zamknął i odwrócił wzrok. Niczego już nie powiedział.

*

Właściciel pizzerii Vegas, sympatyczny pięćdziesięciolatek o rumianej twarzy, w czarnej, dżinsowej koszuli i białym fartuchu zawiązanym w pasie, przeliczał właśnie dzienny utarg, gdy ktoś zapukał do drzwi lokalu. Mężczyzna zamierzał udawać, że go nie ma. Chwycił pilota i pospiesznie ściszył telewizor ustawiony na kanale sportowym, gdzie Atlético Madryt wygrywało z Villa­realem jeden do zera.

W restauracji paliła się tylko mała lampka na kontuarze, dzięki czemu obecność właściciela nie rzucała się w oczy, ale natręt najwyraźniej nie zamierzał kapitulować i zastukał ponownie. Tym razem mocniej i bardziej stanowczo.

– Zamknięte! – zawołał restaurator. – Zapraszamy jutro od jedenastej.