Mała empiria
Katarzyna Sobczuk — Literatura

Dyskrecja i zakłopotanie są tym cenniejsze, że już niedługo znikną: niewidzialne dotąd ciało, służące przede wszystkim do przyjemności, stanie się głównym bohaterem życia. Opowieści o nim i troska będą ważnym tematem. Przychodzi tajemniczy czas zmiany perspektywy, gdy tracimy poczucie zakłopotania i możemy zacząć mówić o ciele. Że ono, ciało, miało tomografię – my mieliśmy tomografię. Początkowo jednak chore, słabnące ciało to tabu. Nie jest zbyt seksowne, a seksowność to kategoria, która organizuje większość dorosłego życia.

Jest też pewien moment przejściowy, gdy rodzic mówi ci, jakie ma ciśnienie, a ty nic z tego nie rozumiesz. Tureckie kazanie! Co jest w tym uczuciu? Znudzenie połączone z lękiem. Trzeba się będzie tego nauczyć i zaoszczędzić na te liczby resztki koncentracji. Sto sześćdziesiąt na dziewięćdziesiąt – do pewnego czasu nic nam to nie mówi, a chwila, w której to się zmienia, jest wyrazista. Poezja tych słów, szmer czystej polszczyzny: sto osiemdziesiąt na dziewięćdziesiąt, jakby balon ulatywał, a ty go ściągasz na ziemię, swobodne dotychczas życie – ukorzenione.