Potem w nagrodę można dostać własną książeczkę do wpisywania pomiarów ciśnienia – połączenie matematyki z intymnością, i można się w tych pomiarach rozsmakować. Wpisywanie wyników, fluktuacja zmian – to wszystko odrywa się od pierwotnego sensu i zaczyna stanowić abstrakcyjną przyjemność. Własna mała książeczka, jakby dzienniczek ucznia.
Kiedyś każdy będzie musiał przywieźć komuś ubrania i bieliznę do szpitala. Albo o to poprosimy, albo sami zostaniemy poproszeni. Wyobrażam sobie wszystkie szuflady świata nagle otwarte.
Ludzie często doświadczają go w początkowej fazie starości, około czterdziestego roku życia. Podobno trzynastoletnie koty przechodzą kryzys zdrowotny i jeśli się nimi wtedy dobrze zajmiemy, pożyją jeszcze bardzo długo. Tak też jest koło czterdziestki z przyjaźnią.