Znaleźli dom i wcisnęli guzik domofonu 5C. Odpowiedziała dziewczyna, której głos przez domofon zabrzmiał skrzekliwie i głucho, i wpuściła ich do środka. Korytarz był wąski, z wysokim stropem i ścianami w kolorze gównianego brązu, przez co poczuli się jak na dnie studni.
Dziewczyna czekała w drzwiach mieszkania.
– Hej, JB – powiedziała, a potem spojrzała na Willema i zaczerwieniła się.
– Anniko, to mój przyjaciel Willem – przedstawił JB. – Willem, Annika pracuje w dziale sztuki. Jest spoko.
Annika spuściła wzrok i podniosła dłoń szybkim ruchem.
– Miło cię poznać – powiedziała do podłogi.
JB kopnął Willema w kostkę i wyszczerzył się do niego. Willem go zignorował.
– Mnie też miło cię poznać – powiedział.