Malownicze. Wymarzony dom
Magdalena Kordel — Literatura

– Za szybko się poddajesz, moje dziecko – mruknęła pani Basia. – Obróć no się, kochana – zadysponowała i okręciła zdziwioną dziewczynę w kółko. – Przy odrobinie pomocy powinno się udać – zawyrokowała.

– Ale co powinno się udać? – Zaniepokojona Madeleine przestąpiła z nogi na nogę.

– A, to za chwilę zobaczysz. Jesteś już gotowa do wyjścia?

– Prawie, muszę tylko wziąć torebkę...

– To bierz i chodź za mną – oznajmiła ożywionym głosem starsza pani i nie oglądając się za siebie, zeszła na dół.