Martwe lwy
Mick Herron — Kryminalne i sensacyjne

Dickie uświadomił sobie, co się dzieje: przez megafony poinformowano o zorganizowaniu komunikacji zastępczej, więc wszyscy starali się przejść nad torami. Stał przy ekranie na tyle długo, by agent go minął, po czym Dickie dał się ponieść tłumowi, oddalony od agenta o trzy ciepłe ciała. Nie powinien trzymać się tak blisko, jednak choreografia tłumu pozostawała nieprzewidywalna.

A ten tłum nie był zadowolony. Przeciskał się przez bramki biletowe po drugiej stronie, zawracał głowy pracownikom dworca, którzy uspokajali, dyskutowali, pokazywali drogę do wyjścia. Na zewnątrz było mokro i ciemno i nie było autobusów. Na podjeździe pęczniał tłum. Ściśnięty w jego objęciach Dickie Bow patrzył uważnie na agenta, który stał spokojnie i czekał.