Miraż
Henrik Fexeus, Camilla Läckberg — Kryminalne i sensacyjne

I wła­śnie o to cho­dziło przez cały czas. Córka miała szes­na­ście lat, wkrótce będzie kobietą, a on uznał, że się cał­kiem nie­źle spi­sał, ucząc ją, na czym polega ten świat. Od czasu do czasu mówiła mu rzecz jasna, że go nie­na­wi­dzi, jak to nasto­latka. A naprze­ciw niego sie­działa teraz była żona. Gdyby jesz­cze pół roku temu ktoś powie­dział, że będą mogli spo­ty­kać się w ten spo­sób, nie uwie­rzyłby w to. Zde­cy­do­wa­nie. Banał, a prze­cież to prawda, że czas leczy wszyst­kie rany. Oto sie­dzieli jak jakaś nowo­cze­sna rodzina przy nieco przed­wcze­snej wie­cze­rzy wigi­lij­nej. Nie czu­jąc do sie­bie nie­na­wi­ści. Nawet obda­ro­wali się pre­zen­tami.

Poczuł gulę w gar­dle i spoj­rzał w okno, żeby nie zoba­czyły, jak mu się zaszkliły oczy. W ciem­no­ści za oknem miękko, przy­jem­nie padał śnieg. Świat był jak pocz­tówka. To samo, wła­śnie w tym momen­cie, odno­siło się do jego życia. Po raz pierw­szy od wielu lat nie czuł żad­nego napię­cia w mię­śniach bar­ko­wych. Żad­nego ćmie­nia w gło­wie.

Z przed­po­koju dobie­gło brzę­cze­nie, ktoś zadzwo­nił do drzwi. Jego córka pod­nio­sła zdzi­wiony wzrok znad tale­rza.