Miraż
Henrik Fexeus, Camilla Läckberg — Kryminalne i sensacyjne

– Witaj, Nikla­sie Stoc­ken­bergu. Mamy nadzieję, że byłeś zado­wo­lony z naszych usług w okre­sie, który teraz dobiegł końca. Zostało ci… czter­na­ście dni… jedna godzina… i… dwa­na­ście minut życia.

Zaci­snął dłoń na tele­fo­nie, jakby chciał skru­szyć go razem z wia­do­mo­ścią. Gar­dło miał jak zasznu­ro­wane. Nie był w sta­nie ode­tchnąć. Pokój zawi­ro­wał, musiał oprzeć się o ścianę, żeby nie upaść.

Z kuchni dobiegł śmiech, córka i jej matka były wyraź­nie czymś roz­ba­wione.

Niklas osu­nął się na kolana. Dobrze, że chod­nik w przed­po­koju był drogi i gruby, bo zabo­la­łyby, pomy­ślał. Zaci­snął powieki, usi­łu­jąc się sku­pić. Wie­dział, że ten dzień nadej­dzie. Od dawna. Tylko wypie­rał to. Miał nadzieję, że zosta­nie oszczę­dzony.

Prze­cież to było tak dawno temu.

– Tato, gdzie się podzia­łeś? – zawo­łała córka. – Ostrze­gam cię, że jeśli się prze­bie­rasz w strój Miko­łaja, to zadzwo­nię do gazet.

Opie­ra­jąc się o ścianę, pod­niósł się powoli, odchrząk­nął parę razy, sta­ra­jąc się nabrać powie­trza do płuc, żeby nie trząść się za mocno. I poszedł do kuchni.

Na jego widok obie prze­stały się śmiać.

– Kto to był? – prze­stra­szyła się córka. – Jesteś blady jak ściana.