Mock. Golem
Marek Krajewski — Kryminalne i sensacyjne

– Pański przybytek to nie umieralnia! – darł się Mühlhaus. – To centrum informacyjne! Wynajmuje pan swe pokoje ludziom, którzy przynoszą nam ważne wiadomości! Ja rozumiem, że ma pan do czynienia z różnymi dziwnymi indywiduami… Że nie wspomnę o zapijaczonych i niesfornych policjantach. – Tu spojrzał na Mocka i Smolorza. – Ja rozumiem, że owe indywidua mają do pana osobliwe prośby… Ale na miłość boską! Pan wynajmuje pokoje za informacje! Przychodzi do pana ewidentnie chora psychicznie kobieta. Mówi: chcę tu umrzeć. A pan na to: dobrze, niech panna sobie umiera u mnie, oto kluczyk i pokoik do umieralni. Tymczasem powinien pan ją po prostu wyrzucić! Powinien pan…