Mock. Golem
Marek Krajewski — Kryminalne i sensacyjne

– To tak zwana śmierć z pobudzenia lub śmierć odruchowa. – Zapalił cygaro, wypuszczając smrodliwy obłok dymu. – Na sekcji zwłok w ciele nieszczęśnika, którego taka śmierć dotknie, nie można dostrzec żadnych zmian w narządach. Otóż pod wpływem jakichś gwałtownych przeżyć, w czasie rozpaczliwego płaczu, załamania nerwowego, podczas ataku furii lub strachu wyzwalają się odruchy sercowo-naczyniowe. Człowiek poci się obficie, gwałtownie oddycha, co powoduje hiperwentylację. W jego ciele wydziela się adrenalina. Dużo adrenaliny. To wszystko doprowadza do pobudzenia nervus vagus[14]. Najgorszymi możliwymi konsekwencjami tego pobudzenia są spadek ciśnienia krwi i zatrzymanie akcji serca. Następuje niedokrwienie mózgu i migotanie komór sercowych, a w końcu śmierć. Tak to mogę panom objaśnić. Jakieś pytania?

Mock przejechał palcami po gęstych falujących włosach.

– Powiedział pan: „dużo adrenaliny”… – zachrypiał. – Co to jest adrenalina? A jeśli jest jej dużo, to czyż nie widać jej w ciele trupa podczas sekcji zwłok?