Nadchodzi III wojna światowa
Piotr Zychowicz, Jacek Bartosiak — Pozostałe

Jest taka słynna książka ofi­cera japoń­skiego wywiadu o pla­nie, zgod­nie z któ­rym Japo­nia miała zamiar wojo­wać. Zna­la­złem ją kie­dyś w sta­rym anty­kwa­ria­cie w Sta­nach Zjed­no­czo­nych i napi­sa­łem jej recen­zję, którą zamie­ści­łem na moim por­talu Stra­tegy&Future. Książkę tę w 1941 roku, jesz­cze przed ata­kiem na Pearl Har­bor, wykradł kore­ań­ski ruch oporu. Dostar­czono ją Ame­ry­ka­nom, któ­rzy prze­tłu­ma­czyli ją w grud­niu 1941 roku. Wszystko zostało w niej opi­sane.

PZ: Hmm, plany snuje się różne. Nawet bar­dzo nie­re­alne, ode­rwane od rze­czy­wi­sto­ści.

JB: To prawda, Japoń­czy­kom nie wyszło. Ale to była ich jedyna nadzieja – to, że bar­dzo szybko zada­dzą decy­du­jący cios Ame­ry­ka­nom w woj­nie mor­skiej, wypchną ich z Pacy­fiku i zamkną na Atlan­tyku. A wtedy Ame­ry­ka­nie popro­szą o pokój. Oczy­wi­ście Japoń­czycy się prze­li­czyli.

PZ: Bo za każde pięć zato­pio­nych ame­ry­kań­skich okrę­tów stocz­nie w USA wodo­wały dzie­sięć nowych. Za każde pięć strą­co­nych samo­lo­tów z fabryk wyjeż­dżało pięt­na­ście nowych. Japoń­ska gospo­darka nie miała takich moż­li­wo­ści pro­duk­cyj­nych. Róż­nica poten­cja­łów – jak ostrze­gał Yama­moto – była zbyt duża.