Nadchodzi III wojna światowa
Piotr Zychowicz, Jacek Bartosiak — Pozostałe

PZ: Wszyst­kim tym mniej­szym gra­czom zależy oczy­wi­ście na powstrzy­ma­niu Chin przed narzu­ce­niem swej hege­mo­nii w rejo­nie Pacy­fiku. Trudno jed­nak nie zauwa­żyć, że aby domknąć to okrą­że­nie od pół­nocy, należy pozy­skać Rosję. Ame­ry­kań­skim stra­te­gom bez wąt­pie­nia bar­dzo zależy na tym, żeby wcią­gnąć Rosję do koali­cji anty­chiń­skiej. Po pierw­sze, to kwe­stia geo­gra­fii. Po dru­gie – surow­ców. Gdyby Moskwa w III woj­nie świa­to­wej wystą­piła jed­nak po stro­nie Pekinu, Chiny mogłyby drogą lądową, przez Sybe­rię, czer­pać z Rosji nie­ogra­ni­czone ilo­ści surow­ców stra­te­gicz­nych. I Ame­ry­ka­nom nie uda­łoby się nało­żyć na nie blo­kady. Cała kon­cep­cja wojny ległaby w gru­zach. Wygląda na to, że bez wcią­gnię­cia Rosji do koali­cji anty­chiń­skiej Stany Zjed­no­czone nie mają szansy wygrać wojny z Chi­nami.