Nadchodzi III wojna światowa
Piotr Zychowicz, Jacek Bartosiak — Pozostałe

„Spo­koj­nie, pano­wie, to sowiecka strefa wpły­wów i nie będziemy tam inter­we­nio­wać”. Usta­le­nia z Jałty obo­wią­zy­wały. Obie strony ich prze­strze­gały. Jedyne nie­po­ro­zu­mie­nie było wtedy, gdy w roku 1950 ówcze­sny sekre­tarz stanu USA Dean Ache­son zapo­mniał w prze­mó­wie­niu zazna­czyć, że Korea znaj­duje się w ame­ry­kań­skiej stre­fie wpły­wów. Nie wymie­nił tego kraju, bo po pro­stu o nim zapo­mniał. Wtedy Sta­lin dał sygnał komu­ni­stom z Korei Pół­noc­nej, że mogą ata­ko­wać. Efek­tem była wojna i desta­bi­li­za­cja. Póź­niej nato­miast oba mocar­stwa bar­dzo pil­no­wały tej sprawy i respek­to­wały swoje domeny. Sowiety, odcięte żela­zną kur­tyną, mające gospo­darkę socja­li­styczną, nie nale­żały do glo­bal­nego sys­temu gospo­dar­czego. Obec­nie jest zupeł­nie ina­czej. Teraz – tak jak mówi­łem – Chiny są w cen­trum sys­temu i Ame­ry­ka­nie muszą zro­bić bar­dzo agre­sywny „rol­l­back”. Blo­ko­wa­nie eks­pan­sji chiń­skich tech­no­lo­gii, takich jak 5G. Sank­cje na eks­port mikro­pro­ce­so­rów, odcię­cie dostępu do dolara, odbie­ra­nie ryn­ków Chiń­czy­kom.