Nadchodzi III wojna światowa
Piotr Zychowicz, Jacek Bartosiak — Pozostałe

PZ: Wróćmy do Rosji, bo ucie­kła nam ta sprawa. Jeżeli Ame­ryka chce zało­żyć podwój­nego nel­sona na kark Chiń­czy­ków – czyli wpro­wa­dzić sku­teczną blo­kadę mor­ską – będzie się musiała poro­zu­mieć z Rosją. Z Waszyng­tonu docie­rają sygnały, że wielu tam­tej­szych ana­li­ty­ków to rozu­mie. Wygląda więc na to, że Rosja będzie klu­czem do sytu­acji. Od tego, po czy­jej stro­nie się opo­wie, może zale­żeć wynik kon­fron­ta­cji mię­dzy USA a Chi­nami. Co mogliby Moskwie zapro­po­no­wać Ame­rykanie, a co Chiń­czycy? Jaką decy­zję podej­mie Putin lub jego następca? Po czy­jej stro­nie Rosja przy­stąpi do III wojny świa­to­wej?

JB: Już przy­stą­piła – na razie po stro­nie Chin. Rosja zaj­muje w glo­bal­nej rywa­li­za­cji sta­no­wi­sko rewi­zjo­ni­styczne.

PZ: Czyli złe wia­do­mo­ści dla Bia­łego Domu.

JB: Sytu­acja przy­po­mina rok 1939, gdy doszło do poro­zu­mie­nia Związku Sowiec­kiego z Niem­cami. Poro­zu­mie­nie to, jak wia­domo, dopro­wa­dziło do wybu­chu II wojny świa­to­wej.

PZ: Ta ana­lo­gia ma okre­ślony pod­tekst. Rozu­miem, że sytu­acja jest dyna­miczna i w dal­szej fazie wojny może dojść do spek­ta­ku­lar­nego odwró­ce­nia soju­szy. Jak w czerwcu roku 1941.