Nadchodzi III wojna światowa
Piotr Zychowicz, Jacek Bartosiak — Pozostałe

JB: Oczy­wi­ście. Na szczę­ście wygląda na to, że punkt zapalny znaj­duje się na kie­runku azja­tyc­kim, a nie naszym. Acz­kol­wiek Euro­pej­czycy, zwłasz­cza Fran­cuzi, rozu­mieją tę grę. I dla­tego pre­zy­dent Emma­nuel Macron tak piel­grzy­muje do Moskwy. On chce prze­ko­nać Rosjan, żeby połą­czyli siły z Europą. Oczy­wi­ście z tą nową Europą Macrona, czyli fran­cu­ską, bez Ame­ry­ka­nów. Zabie­ga­jąc o to, oczy­wi­ście nie liczy się z pań­stwami Europy Środ­kowo-Wschod­niej, trak­tuje je jako przed­mioty w grze mocarstw. Jego pro­po­zy­cja spro­wa­dza się do tego, że Rosja­nie staną się quasi-eks­pe­dy­cyjną siłą woj­skową Europy w nowej Eura­zji. Razem stwo­rzymy obszar, który będzie rów­no­wa­żył potężne Chiny. Ludziom na Kremlu oczy­wi­ście bar­dzo się to podoba. Ale ten plan, nazwijmy go sce­na­riu­szem małej Jałty, nie jest pla­nem ame­ry­kań­skim. Nie chcą go też Niemcy, które nie­dawno jakby opo­wie­działy się po stro­nie Ame­ry­ka­nów.