Teraz jednak chciałbym przejść do sprawy najważniejszej dla wielu naszych czytelników. Czyli – słoń a sprawa polska. O tym jeszcze nie mówiliśmy. Choć Pacyfik jest od nas daleko, widzę dwa zagrożenia dla Polski wynikające z wybuchu wojny między Chinami a USA. Pierwsze: Amerykanie zrozumieją, że aby pokonać tak potężnego przeciwnika, muszą skupić wszystkie swoje siły i opuścić Europę. Porzucą ją wojskowo i politycznie. Przestaną się interesować tym, co się tu dzieje, a już na pewno przestaną się interesować Europą Środkowo-Wschodnią. Wówczas w próżnię, która pojawi się po ich wyjściu, zapewne będzie próbowała wejść Rosja. Drugie zagrożenie to widmo nowej Jałty. W lutym 1945 roku na konferencji jałtańskiej prezydent Franklin Delano Roosevelt robił wszystko, by skłonić Stalina do zaatakowania Japonii. Stalin się zgodził i obiecał, że w trzy miesiące po zwycięstwie nad Niemcami Armia Czerwona wejdzie do akcji na Pacyfiku. I rzeczywiście 9 sierpnia 1945 roku Sowieci zaatakowali japońską Armię Kwantuńską w Mandżurii, dokonali desantu na Kuryle, uderzyli na południowy Sachalin, ruszyli na Koreę.