Nadchodzi III wojna światowa
Piotr Zychowicz, Jacek Bartosiak — Pozostałe

JB: To był spek­ta­ku­larny suk­ces.

PZ: Tak, Armia Kwan­tuń­ska się po pro­stu roz­sy­pała. Ame­ry­ka­nie powta­rzają, że to bomby ato­mowe skło­niły Japo­nię do kapi­tu­la­cji. Tym­cza­sem cesar­stwo zde­cy­do­wało się pod­dać, kiedy w Tokio dowie­dziano się, że do akcji wkro­czyły Sowiety.

W 1945 roku Ame­ryka za udział w woj­nie z Japo­nią zapła­ciła Moskwie Pol­ską i całą Europą Środ­kowo-Wschod­nią. Czy jest moż­liwe, że teraz – w zamian za udział w koali­cji anty­chiń­skiej – zapłaci jej tę samą cenę? Czy taki sce­na­riusz jest w orbi­cie two­ich ana­liz?

JB: Myślę o tym codzien­nie.

PZ: Kolejna rzecz, która nas łączy.

JB: Na to jest tylko jedna odpo­wiedź: należy mieć siłę, być pod­mio­tem, a nie przed­mio­tem poli­tyki. Dzięki tej sile można samemu wypeł­nić próż­nię, która powsta­nie, jeśli Ame­ry­ka­nie opusz­czą Europę. Musimy być na tyle silni, żeby nasi sąsie­dzi musieli się z nami liczyć, żeby­śmy byli brani pod uwagę w ukła­dzie sił. Innymi słowy: musimy być przy każ­dym stole, czyli ina­czej niż w roku 1944 czy 1945.

PZ: No tak, ale wielu ludzi uważa, że – w razie poważ­nego zagro­że­nia ze Wschodu – bez Ame­ry­ka­nów sobie nie pora­dzimy.