PZ: Co mogliby zrobić więcej?
JB: Na miejscu Amerykanów odpuściłbym wojnę handlową. Nie można w ten sposób złamać Chin. Chiny wygrywają wojnę handlową już teraz, o czym w Polsce się zupełnie nie mówi. Odpuściłbym to. Skoncentrowałbym się na odbudowie kompleksu przemysłowo-zbrojeniowego w Stanach Zjednoczonych, stworzył ogromne ośrodki badawcze i włożył w to bardzo dużo pieniędzy z prywatnej kapitalizacji. Bo w Stanach Zjednoczonych jest naprawdę bardzo dużo kapitału. Poza tym rozwijałbym siły kosmiczne, skróciłbym front zobowiązań w Eurazji, starał się wyprzedzić Chiny innowacyjnością. I nie odwlekałbym konfrontacji wojskowej.
PZ: Kiedy obecna rywalizacja amerykańsko-chińska może się zamienić w gorącą, prawdziwą wojnę?
JB: Obawiam się, że do roku 2030. W ciągu niecałej dekady możemy mieć kolejną wojnę.
PZ: Brzmi szokująco.