Najlepsza przyjaciółka
Joanna Jax — Literatura

Stypa odbyła się w niewielkim mieszkaniu Witymskich na Mokotowie, ale nie zjawiło się na niej zbyt wiele osób. Jej siostra i matka również taktownie podziękowały za zaproszenie, zdając sobie sprawę z metrażu, jakim dysponowała rodzina Agnieszki.

Zazwyczaj przy takiej okazji snuto wspomnienia o zmarłym, oczywiście tylko te pozytywne, ale tym razem przy stole panowała wręcz niezręczna cisza. Koleżanki z pracy Agnieszki wyglądały na skrępowane, patrząc na naburmuszoną Weronikę i milczącego Piotra.

Beata nie wytrzymała i poprosiła dziewczynę o krótką rozmowę. Nie zamierzała dawać jej reprymendy, nie była swoją matką, która uważała, że wszystko należy robić pod publikę, ale być może jej chrześniaczka potrzebowała wsparcia albo wydarzyło się coś, o czym dziewczyna z nikim innym nie mogła porozmawiać.

Poszły do sypialni Witymskich. Popatrzyła na złożoną wersalkę, komodę ze zdjęciami Weroniki sprzed kilku lat i oprawioną w ramkę, nieco sfatygowaną fotografię ślubną Piotra i Agnieszki. Bywała w mieszkaniu przyjaciółki dość często, ale nigdy nie odważyła się, by wejść do małżeńskiej sypialni.

– Od lat ze sobą nie sypiali. Ojciec robił barłóg w stołowym. – Usłyszała pogardliwy głos Weroniki.