Skoro my, sapiensi, mamy się za tak rozumnych, to dlaczego z takim uporem zmierzamy do autodestrukcji?
Chociaż zgromadziliśmy tak wielki zasób informacji o świecie, od cząsteczek DNA po odległe galaktyki, to w ogólnym rozrachunku nie wydaje się, by te wszystkie wiadomości dały nam odpowiedź na zasadnicze egzystencjalne pytanie: kim jesteśmy? Do czego powinniśmy dążyć? Na czym polega godziwe życie? Jak powinniśmy żyć? Choć mamy do dyspozycji zdumiewające ilości informacji, wciąż jesteśmy podatni na fantazje i złudzenia w takim samym stopniu jak nasi pradawni przodkowie. Nazizm i stalinizm to tylko dwa niedawne przykłady zbiorowego obłędu, który od czasu do czasu opanowuje nawet współczesne społeczeństwa. Bezsprzecznie człowiek dysponuje dziś o wiele większymi zasobami informacji i możliwościami niż w epoce kamienia, lecz nie oznacza to, byśmy jakoś szczególnie lepiej rozumieli samych siebie i swoją rolę we wszechświecie.