List napisany był na przedwojennym papierze firmowym Fabrycznego Składu Sukna i Wyrobów Wełnianych „Zajączek i Lankosz”.
archiwum Michała Rusinka
Mieszkanie Agnieszki Fulińskiej przy ulicy Świętego Tomasza. Profesorowie: Teresa Walas, Władysław Stróżewski, Stanisław Balbus, poza tym studenci: Magda Heydel, Ewa Mrowczyk, gospodyni i ja. A przede wszystkim WS. Czytanie limeryków, anegdotki, wino, dość tanie, składkowe. Pamiętam, że rozmowa dotyczyła pamięci. WS przekonywała, że inna jest pamięć prozaika, a inna poety. Kiedy byli gdzieś z Kornelem Filipowiczem, w jakimś nowym miejscu, i potem o tym rozmawiali, okazywało się, że Filipowicz zapamiętywał o wiele więcej szczegółów, jakby przygotowywał się do precyzyjnego opisu miejsca akcji. Ona zapamiętywała nastroje, czasem anegdoty. Ale nie to, że klamki były mosiężne.