Oprócz wyboru imienia wielki poeta Halas napisał na jej narodziny wiersz („Może ta mała kiedyś się rozmarzy,/ w grobie przewróci się zgniły poeta,/ dziecięce oczy w niebo mnie uniosą.../ Przyjdzie ta chwila, będę na nią czekać – Violce wszystkiego, czego nie ma, życzy František Halas”[4]).
Kiedy jako nastolatka odwiedziła z kolegami wielkiego poetę Vladimíra Holana („Holan – bibliotekarz Boga”), przeczytał jej pierwszy wiersz i powiedział: „Stwierdzam to z żalem – jest przejrzysty jak źródlana woda”. Po pół roku, gdy pokazała następne, mówił: „Już mętnieje, już mętnieje...”.
Kiedy jako dwudziestolatka porzuciła poetę Honzę Zábranę, napisał o niej wiersz, który zaczął od słów: „Nie posłałem cię donikąd,/ w piekle jest kobiet dość...”. Zadedykowała mu swój, który zaczęła: „Był dla niej jak żywe mięso pod tłuczkiem,/ A ona jeszcze sięgała po szczęście...”.
Poetę traktowała jak świętego, poezję – jak religię. Powtarzała, że wobec swoich tekstów ma wielkie wymagania, bo powinny być czymś sakralnym: „Tu miała źródło moja absolutna niszcząca samokrytyka”.