– Pomyślą, że to druga dynia – odpowiada jej z tak bystrym i ostrym dowcipem, jakby ciął nożem. Przekomarzanie się. Zawsze to cenili. – Przyjdziesz do łóżka? Nie wierzę, że skończyłem już Merrilocks – dodaje, przeciągając się. Przez cały tydzień odnawiał wiktoriańskie kafle na podłodze w domu przy Merrilocks Road. Pracował sam, dokładnie tak jak lubi. Kelly słucha podcastu za podcastem, prawie z nikim się nie spotyka. Skomplikowany, trochę niespełniony, taki już jest.
– Pewnie – odpowiada. – Za chwilę. Chcę tylko wiedzieć, że bezpiecznie wrócił do domu.
– Będzie tu lada chwila, z kebabem w dłoni. – Kelly macha ręką. – Czekasz na frytki?
– Przestań – odpowiada z uśmiechem Jen.
Kelly mruga do niej i wraca do łóżka.