Nietuzinkowy sklep całodobowy
Kim Ho-Yeon — Literatura

Kiedy wychodzili z dworca zachodnim wyjściem, mężczyzna zatrzymał się na chwilę. Sprawiał wrażenie zwierzęcia schwytanego w dziczy, które nie chce dać się zaciągnąć do ciężarówki stojącej na drodze. Pani Yeom ponagliła go, żeby się nie ociągał, i wkrótce kroczyli jedno za drugim ulicą w stronę Galwol-dong. Mężczyzna podążał za panią Yeom w odległości kilku kroków. Tak minęli Galwol-dong i szli w stronę Cheongpa-dong. Przejrzałe owoce miłorzębów, leżące na chodniku pod drzewami, miały taki sam zapach jak ten mężczyzna. Pani Yeom zastanawiała się, dlaczego właściwie zdecydowała się go ze sobą zabrać.