Nietuzinkowy sklep całodobowy
Kim Ho-Yeon — Literatura

Mężczyzna otworzył pudełko, jakby było szkatułką wypełnioną kosztownościami, ostrożnie rozdzielił pałeczki, nabrał sobie porcję ryżu i wsadził ją do ust. Pani Yeom przyglądała mu się chwilę przez okno, po czym odwróciła się w stronę regału, sięgnęła po miskę zupy z pasty sojowej i położyła ją na ladzie. Shi-hyeon o nic nie pytała, zeskanowała tylko produkt. Pani Yeom nalała do zupy gorącej wody, wsadziła w nią łyżkę i skierowała się do wyjścia.

– Nie można tak bez zupy. Co to za obiad bez zupy?