Nietuzinkowy sklep całodobowy
Kim Ho-Yeon — Literatura

Pani Yeom upewniła się, że Shi-hyeon nie zapomni dać zestawu lunchowego mężczyźnie, jeśli ten jeszcze się pojawi, i że poinstruuje w tej sprawie pozostałych pracowników. Dziewczyna nie wydawała się zachwycona pomysłem, ale posłusznie wysłała wiadomość do wszystkich członków sklepowego czatu. Pani Yeom rozejrzała się z zadowoleniem po lokalu, jednak jej entuzjazm nie trwał długo. Uświadomiła sobie, że nie pamięta, czy w czasie, kiedy jej niespodziewany gość jadł swój obiad, do sklepu wchodzili jacykolwiek klienci. Zrobiło jej się zimno, gdy pomyślała, że to może być kolejny objaw nadchodzącej demencji. Odpłaciła jednak dobrem za dobro – przynajmniej pod tym względem był to udany dzień.

– Nie jedzie już pani do Busanu? – zapytała Shi-hyeon.

– O masz! Zupełnie zapomniałam!

Ten dzień jeszcze się nie skończył, pani Yeom musiała przed północą dostać się do Busanu. Miała jechać na pogrzeb kuzynki i przy okazji załatwić jeszcze kilka innych spraw. Schowała saszetkę do torebki i znów poszła na dworzec.