November 9
Colleen Hoover — Literatura

Kiedyś uważałam się za ładną. Teraz staram się jak najbardziej schować pod ubraniem i włosami.

Słyszę odgłos spuszczanej wody, więc odwracam się szybko i wybiegam z toalety, zanim kobieta wyjdzie z kabiny. Staram się unikać ludzi. Nie dlatego że nie chcę, by się gapili na moje blizny. Unikam ich, ponieważ się nie gapią. Na mój widok odwracają wzrok, bojąc się wyjść na niegrzecznych. Fajnie by było, gdyby chociaż raz ktoś popatrzył mi w oczy i wytrzymał moje spojrzenie. Minęło mnóstwo czasu, odkąd ostatni raz się to zdarzyło. Ze wstydem muszę przyznać, że brakuje mi sytuacji, w których przyciągałam uwagę innych.

Ruszam do boksu, w którym siedzieliśmy, i z rozczarowaniem dostrzegam tył głowy ojca. Miałam nadzieję, że wydarzy się coś niespodziewanego i będzie musiał wyjść przed moim powrotem.

To smutne, że wolałabym zobaczyć pusty stolik zamiast własnego ojca. Porzucam tę myśl na widok chłopaka siedzącego w boksie, obok którego muszę przejść.

Zwykle nie zwracam uwagi na innych, bo robią wszystko, co w ich mocy, by uniknąć kontaktu wzrokowego ze mną. Jednak ten gość wpatruje się we mnie intensywnie i z nieskrywaną ciekawością.

Ech, gdyby to było dwa lata temu...