November 9
Colleen Hoover — Literatura

Myślę tak za każdym razem, kiedy spotykam facetów, którzy mi się podobają. Ten chłopak to zdecydowanie kawał przystojniaka. Może nie w typowym hollywoodzkim sensie tego słowa, tak jak większość facetów, którzy tu mieszkają. Są jak spod sztancy, zupełnie jakby istniał jeden typ aktora odnoszącego sukcesy i wszyscy starali się go skopiować.

Ten chłopak jest zupełnie inny. Zarost na jego twarzy nie został starannie wymodelowany, jest nierówny, jakby jego właściciel pracował całą noc i nie miał czasu się ogolić. Włosy nie są postawione na żelu, co nadaje mu odrobinę niedbały wygląd kogoś, kto dopiero wstał z łóżka. On naprawdę jest niechlujny. Kosmyki czekoladowych włosów opadają mu na czoło, niektóre są niesforne i zmierzwione, zupełnie jakby zaspał na spotkanie i tak bardzo się spieszył, że nie zdążył przejrzeć się w lustrze.

Jego wygląd powinien budzić we mnie obrzydzenie, jednak, o dziwo, wcale nie budzi. Ten facet jest jednym z największych przystojniaków, jakich widziałam w życiu.

No, tak mi się przynajmniej wydaje.