November 9
Colleen Hoover — Literatura

Bębni palcami o filiżankę z kawą, przypatrując mi się w milczeniu przez dłuższą chwilę.

Stuk, stuk, stuk.

Stuk, stuk, stuk.

Stuk, stuk, stuk.

Pewnie mu się wydaje, że w końcu ulegnę i powiem to, co chce usłyszeć. Zapomina, że przez ostatnie dwa lata nie było go w pobliżu i przestałam być grzeczną dziewczynką.

Widząc mój brak uznania dla jego aktorskiego kunsztu, wzdycha i opiera łokcie na blacie stołu.

– Myślałem, że się ucieszysz.

Kręcę głową.

– Że się ucieszę? – powtarzam.

On chyba żartuje.

Wzrusza ramionami i na jego smutnej twarzy pojawia się triumfalny uśmiech.

– Nie sądziłem, że znów zostanę tatą.

Wybucham śmiechem i patrzę na niego z niedowierzaniem.

– Zapłodnienie dwudziestoczterolatki nie czyni jeszcze nikogo ojcem – mówię z goryczą.