November 9
Colleen Hoover — Literatura

– Ben – przedstawia się. – Benton James Kessler. Chłopak pańskiej córki.

Co takiego?!

Ojciec odwzajemnia uścisk. Nagle zdaję sobie sprawę, że mam otwarte usta, więc je natychmiast zamykam. Nie chcę, żeby ojciec się domyślił, że nie mam pojęcia, kim jest ten facet. Podobnie jak nie chcę, żeby Benton myślał, że zrobił na mnie Bóg wie jakie wrażenie. Gapię się na niego tylko dlatego, że… no cóż… sprawia wrażenie wariata.

Puszcza rękę mojego ojca i siada. Mruga do mnie porozumiewawczo, po czym przysuwa się do mnie tak blisko, że ryzykuje cios pięścią.

– Improwizuj – szepcze mi na ucho, po czym odsuwa się z uśmiechem.

Improwizuj?

Co to, jakieś zadanie aktorskie?

W następnej chwili dociera do mnie, co to oznacza.

Słyszał całą naszą rozmowę i postanowił udawać mojego chłopaka, żeby dać nauczkę ojcu.

Chyba zaczyna mi się podobać ten mój chłopak na niby.

Teraz, gdy już wiem, czyim kosztem się bawi, uśmiecham się do niego czule.

– Już myślałam, że nie zdążysz.

– Kotku, przecież wiesz, jak bardzo zależało mi na tym, żeby poznać twojego ojca. Tak rzadko się spotykacie... Nie ma takich korków na świecie, które powstrzymałyby mnie od pojawienia się tutaj.