November 9
Colleen Hoover — Literatura

Przez wiele miesięcy po nim byłam cała w bandażach i nie mogłam dotykać swojego ciała. Teraz, gdy oparzenia już się zagoiły i zostały mi pamiątki w postaci blizn, badam je palcami niemal obsesyjnie. Przypominają naciągnięty aksamit i – o dziwo – w dotyku są całkiem przyjemne. Bez przerwy sunę palcami w górę i w dół swojej szyi albo ramienia, zupełnie jakbym czytała brajlem. Przestaję, dopiero gdy uświadamiam sobie, co robię. Nie powinno mi się podobać nic, co wiąże się z tragedią, która wywróciła moje życie do góry nogami, nawet jeśli to, co czuję pod palcami, wydaje mi się całkiem przyjemne.

Zupełnie czymś innym jest mój wygląd. Czasami mam wrażenie, że wszystkie defekty mojej urody zostały podkreś­lone na różowo i wystawione na widok publiczny. Nieważne, jak bardzo staram się je zakryć włosami czy ubraniem, one wciąż tam są. I zawsze będą. Stałe przypomnienie nocy, która zniszczyła to, co we mnie najlepsze.