Ada ledwo panowała nad emocjami. Krystian mówił spokojnie, logicznie, podczas gdy w jej wnętrzu szalała adrenalina. Miał rację, ale ona nie zamierzała go tutaj zostawić. Podjęła decyzję, zanim dotarła na miejsce.
– Nie zabiłeś Magdy, wiem to – powtórzyła. – Jesteś policjantem, wpakują cię do aresztu, a z niego już nie wyjdziesz. Śledztwo będzie się ciągnęło miesiącami i pewnie nie doczekasz jego końca. Doskonale wiesz, że w areszcie na Kaszubskiej i w zakładach karnych jest mnóstwo osób, które sam tam wpakowałeś, oraz ich znajomych. Tym ludziom nie będzie zależało, żebyś wyszedł. Klawisze nie będą interweniować, dla nich będziesz psem, który zboczył z właściwej ścieżki. Zresztą, nawet jeśli dożyjesz procesu… Krystian, ktoś to zaplanował. Pójdziesz siedzieć, rozumiesz?