Obrona
Remigiusz Mróz — Kryminały

Przy każdym badaniu ginekolog obracał więc urządzenie w swoją stronę, a rzeczy takie jak płeć czy wielkość płodu zachowywał dla siebie. Trójka jego poprzedników protestowała, uznając, że rodzice powinni mieć cały pakiet istotnych informacji, Mariusz Grabowski jednak przyjął to z większą akceptacją.

Mimo wszystko Chyłka nie była z niego do końca zadowolona. I przypuszczała, że zanim dojdzie do wyplucia bachora, zmieni ginekologa jeszcze przynajmniej raz.

– Z dzieckiem wszystko w porządku – oznajmił Grabowski. – A jak czuje się mamusia?

Słysząc pytanie, Kordian nerwowo drgnął.

– Jakbym w ramach zadośćuczynienia za noszenie tego darmozjada miała dostać co najmniej tysiąc pięćset plus – odparła Joanna. – Ile ta cholera waży?

Lekarz zerknął na nią niepewnie.

– Mówili państwo, że nie chcą otrzymywać takich…

– Właściwie to tylko pani mówiła – sprostował Oryński.

Chyłka za pomocą samego wzroku natychmiast ostrzegła go, by się nie zapędzał.

– Nie chcemy – potwierdziła. – Ale jeśli rośnie we mnie w pełni uformowany zawodnik sumo, a pan mi o tym nie powie, będziemy po rozwiązaniu mieli problem.