Opowieści o pilocie Pirxie
Stanisław Lem — Klasyka science fiction

O tym nikt nie wie­dział. Są­dzi­li, że on w ogó­le o ni­czym nie my­śli. A to nie było praw­dą.

Zer­k­nął ką­tem oka i zo­ba­czył, że Bo­erst usta­wił się już, jak na­le­ży, o krok od wej­ścia na prze­rzu­co­ny do wła­zu mo­stek, wy­prę­żył się i cze­kał z rę­ka­mi przy­ci­śnię­ty­mi do nie­na­dę­tych, gu­mo­wych ob­rę­czy kom­bi­ne­zo­nu.