Opowieści o pilocie Pirxie
Stanisław Lem — Klasyka science fiction

Szu­kał w gło­wie, za­czął roz­wa­żać, czy nie od­piąć pa­sów, bryk le­żał pod sa­mym fo­te­lem, ale cho­le­ra wie, czy to jest w bry­ku – na­gle przy­po­mniał so­bie, co mó­wił pro­fe­sor Ka­ahl: „or­bi­ty są ob­li­czo­ne z błę­dem 0,3 pro­cent” – po­dał na wszel­ki wy­pa­dek dane Kal­ku­la­to­ro­wi: sie­dział w gra­ni­cy do­pusz­czal­ne­go błę­du. – No, to by było – po­wie­dział so­bie i te­raz do­pie­ro ro­zej­rzał się na do­bre.