Ostatnie rozdanie 2019
Wiesław Myśliwski — Literatura

Weźmy takie fotografie, zbierają się i zbierają, zwłaszcza gdy ktoś lubi się fotografować, a któż nie lubi. To dzisiaj powszechna namiętność, rozbudzona przez dostępność aparatu fotograficznego, który jakby wyszedł naprzeciw narastającemu pragnieniu zatrzymania, chociażby na chwilę, upływającego życia, co jest przecież złudzeniem. Ale cóż lepiej niż fotografia podtrzymuje w nas takie złudzenia. Jeśli więc ktoś hołduje takim złudzeniom, powinien koniecznie od czasu do czasu zrobić porządek z fotografiami. Przede wszystkim podpisać na odwrocie, kto jest kto, od lewej ku prawej czy odwrotnie, kto w siedzącym rzędzie, kto w stojącym, gdy zdjęcie jest zbiorowe. I obowiązkowo zaznaczyć miejsce i datę. Także gdy na zdjęciu jest on sam. Niech nie liczy, że się będzie pamiętał. Będzie się pamiętał, dopóki będzie. I też nie jest pewne, czy będzie, bo z dawniejszymi zdjęciami i jego pamięć może sobie nie poradzić, czy to on aby na pewno. Bo cóż go z tym na zdjęciu, dajmy na to, niemowlęciem, dzieckiem czy młodzieńcem, tak niepodobnym teraz do niego, może łączyć? Nasz związek ze zdjęciami, zwłaszcza sprzed wielu lat, jest kwestią świadomości, nie czułości.