Zdjęcia niepodpisane z imienia, nazwiska, bez miejsca, daty zaprzeczają z czasem nie tylko pamięci, lecz także istnieniu tych, którzy na nich widnieją. Niby byli, bo przecież widzimy ich, lecz cóż z tego, skoro nie wiemy, kim byli, kiedy byli, więc nie jest takie pewne, że byli. Przyznaję, porządkowanie zdjęć należy do tych trudniejszych porządków, ponieważ dochodzi jeszcze to, że nie z każdym po latach, zwłaszcza po różnych zakrętach historii, chcielibyśmy się widzieć na jednym zdjęciu, tym bardziej w przyjaznych relacjach.
Ale także te najłatwiejsze porządki mogą nam przysporzyć niemało kłopotów. Takie buty, ubrania, zbierze się tego przez lata, że szafy pękają. Albo krawaty. Moda biegnie przez krawaty w przyspieszonym tempie. Były niedawno wąskie modne, już są modne szerokie czy odwrotnie. Były w kropki modne, teraz w paski. Kiedyś w ostrych kolorach, teraz przygaszonych czy też odwrotnie. I tak wiszą jeden na drugim, że już większość zatraciła pamięć, gdzie, kiedy, który i przy jakich okazjach, niechby najważniejszych, miało się na szyi. No tak, tylko że u podstaw każdego porządku leży decyzja, co zostawić, co wyrzucić. A to nie takie proste.