Piekielny układ
A.S. Sivar — Literatura

Nadal z szokiem wpatruję się w jego osobę i choć bardzo chcę, nie mogę oderwać od niego oczu. Jest młody, już na wstępie widzę, że niezwykle pewny siebie, a co najważniejsze – uderzająco przystojny. Czuję, że robi mi się strasznie gorąco. Łapię głęboki oddech, by ostatecznie wziąć się w garść i cokolwiek w końcu powiedzieć, bo moje zachowanie jest niedopuszczalne.

Nie ustępuję jego niebieskiemu, wpijającemu się we mnie spojrzeniu, jestem zahipnotyzowana widokiem znajdującego się przede mną demona seksu. Bez żadnych emocji wodzi po mnie tymi surowo pięknymi oczami, a potem nieśpiesznie podnosi się z obrotowego, skórzanego fotela, poprawia swoją idealnie dopasowaną niebieską marynarkę i obchodzi biurko, zmierzając w moją stronę. Jezu… Czuję zawrót głowy, moje usta niekontrolowanie się rozchylają, by zaczerpnąć nieco powietrza. Więc jeżeli do tej pory myślałam, że ochłonęłam i odzyskałam równowagę, ten osobnik właśnie na nowo mnie jej pozbawił.