– Średnio kelnerki dostają u nas sześć tysięcy miesięcznie. Oczywiście każda napiwki ma dla siebie.
– Sześć tysięcy… – kalkuluję w myślach, a moje oczy praktycznie wychodzą z orbit. – Kurwa, prawie półtora roku. – Patrzę z niedowierzaniem. Jego twarz nie wyraża w tym momencie żadnych emocji.
– Jeżeli nie jesteś pewna…
– To co – weźmiecie moją nastoletnią siostrę? – kończę chamsko za niego.
– Owszem, ale wolałbym tego uniknąć. – Zbliżając się do mnie, uśmiecha się złowieszczo, co mnie rozsierdza. – Polubiłem cię, Nicky. Wyglądasz na niegrzeczną dziewczynkę, więc jeżeli się postarasz i ładnie poprosisz, może zastanowię się nad umorzeniem części długu. – Bierze w palce mój podbródek, unosi go i z wyraźną satysfakcją patrzy w moje oczy.
Coś we mnie właśnie wybucha. Jeżeli myśli, że pójdę z nim do łóżka tylko po to, by szybciej stąd zniknąć, to się grubo pomylił. Mogę być kelnerką, ale nie będę robić za prostytutkę, a jeżeli zechcę się z nim przespać, zrobię to, ale nie za pieniądze i na własnych warunkach.