Piekielny układ
A.S. Sivar — Literatura

Zauważywszy to, wywracam oczami, a zaraz za jego plecami dostrzegam niepewnie machającą do mnie Kirę. W mojej głowie natychmiast zapala się czerwona lampka. Skoro ona jest tak ubrana, to w takim razie czym konkretnie się tutaj zajmuje? Naprawdę, po tych wszystkich planach, jakie miała na przyszłość, skończyła w tym miejscu? Okej, zawsze lubiła seks, ale bez przesady. Nadal wpatruję się w nią uważnie, co zauważa Bruno.

– To Kira – oznajmia.

Unoszę brew i teraz to ja znacząco się uśmiecham.

– Wiem. – Widzę, że patrzy na mnie, nie rozumiejąc, co mam na myśli. – Chodziłyśmy razem do szkoły – wyjaśniam, a on w międzyczasie przywołuje do nas Kirę.

– Skoro się znacie, wprowadzisz jutro Nicky we wszystko. – Bruno zwraca się do Kiry, a ta wyraźnie zmieszana wpatruje się w niego. – Będzie kelnerką przy lożach, wyjaśnisz jej co i jak.

– Dobrze. – Kira zerka raz na mnie, raz na Brunona, znów na mnie i nie umyka jej to, że wciąż wpatruję się w jej wyzywający strój. Uśmiecha się jakoś bez przekonania i zbliża usta w stronę mojego ucha. – Błagam, nie oceniaj.