Piekło jest puste
Remigiusz Mróz — Kryminały

I wreszcie jeden z nich okazał się kluczowy.

Piosenka na antenie radia. Początkowo jawiła się Dobskiej jako marny trop, ledwie wynik myślenia życzeniowego. Wystarczyła jednak, by wprawić w ruch coś, czego nie dało się już zatrzymać.

Patrycja podążyła tym tropem. Zaczęła odkrywać fakty, które nie mieściły się jej w głowie, nie miały racji bytu. To, co znalazła, przeszło jej najśmielsze przypuszczenia.

Wiedziała, że ma temat życia.

Poszła z nim do NSI i oznajmiła, że jeśli chcą wystartować z Raportem tak, by już od pierwszego odcinka wszyscy o nim mówili, powinni zrobić z niej prowadzącą. Przedstawiła tylko tyle, ile musiała, by ich zainteresować zaginięciem Wiktorii Juckiej.

Wystarczyło. Szefostwo stacji szybko utwierdziło się w przekonaniu, że los się do nich uśmiechnął. Patrycja podała im na tacy rozwiązanie sprawy, której od dekady nie mógł rozwikłać nikt inny.

Teraz była już na ostatniej prostej, by wszystko domknąć. Miała genialny materiał, miała nośną platformę. Potrzebowała tylko kilku elementów, by układanka jej rodzącej się kariery stała się kompletna.

Dzisiejszej nocy je zebrała.