Pieprzyć to! Jak przestać spełniać cudze oczekiwania, a zacząć własne
Alexandra Reinwarth — Poradniki

Podczas następnego spotkania okazało się, że jej matka jest chora – Kathrin powiedziała to takim głosem, jakby mamusia miała następnego dnia kopnąć w kalendarz. Znowu potworny cios, po którym nie sposób się podnieść. Tymczasem mamusię boli głowa albo ma wodę w kolanie.

Rozumiesz już, o czym mówię? Ciągle jest to samo: cały świat Kathrin kręci się wokół Kathrin. Dlatego któregoś dnia stwierdziłam w końcu, że ja nie mam ochoty kręcić się wokół Kathrin, bo nie jestem jej satelitą.

Nie mam pojęcia, dlaczego wcześniej nie kazałam jej iść w diabły. L. – mój TŻ – pytał mnie o to wiele razy, ale naprawdę nie wiem. Z początku nie zdawałam sobie chyba sprawy, że Kathrin mnie wykorzystuje, a potem po prostu unikałam otwartej konfrontacji. Kiedy jednak przy okazji „Projektu »Szczęście«”* postanowiłam zrobić coś ze swoim życiem, doszłam do oczywistego wniosku: Kathrin musi odejść.