Pieprzyć to! Jak przestać spełniać cudze oczekiwania, a zacząć własne
Alexandra Reinwarth — Poradniki

– Myślę, że to kwestia wolności – stwierdziła moja przyjaciółka Anne, gdy opowiedziałam jej o tej chwili. I wydaje mi się, że ta zapalona ezoteryczka ma rację. To był akt wyzwolenia, przy czym fanfary rozległy się nie dlatego, że się uwolniłam od Kathrin, ale dlatego, że w tamtym momencie poczułam się wolna od tych potwornych, paraliżujących ograniczeń, które sama sobie narzuciłam. Zrobiłam to, co uznałam za słuszne, i nie zastanawiałam się, co pomyślą inni. I to było wspaniałe. Czyż nie powinno tak być zawsze? Tak po prostu?

Tylko gdzie jest granica pomiędzy byciem wolną a byciem suką?