Pieprzyć to! Jak przestać spełniać cudze oczekiwania, a zacząć własne
Alexandra Reinwarth — Poradniki

Przez kilka kolejnych tygodni raz po raz uzmysławiałam sobie, że bez Kathrin żyje się lepiej. Zauważałam też w innych sytuacjach, że to, co robię, często zależy od tego, co inni mogą sobie o mnie pomyśleć, a nie od tego, czego sama chcę. Czy chce mi się nakładać makijaż, kiedy muszę tylko odstawić Dziecko do przedszkola? Do diabła, nie! Dlaczego więc to robię? Odpowiedź brzmi: aby dobrze wypaść w oczach innych rodziców. A przecież dziewięćdziesięciu procent z nich wcale nie lubię! À propos lubienia: dlaczego chodzę na firmowe wigilie? Bo lubię szefa i kolegów z pracy? Bynajmniej! I dlaczego wciąż należę do tej grupy wariatów na WhatsAppie, dzięki której moja komórka wibruje w nocy jak erotyczna zabawka? Im dłużej nad tym myślałam, tym bardziej docierało do mnie, że stanowczo za dużo czasu spędzam z ludźmi, których nie lubię, w miejscach, które mi się nie podobają, i robię rzeczy, których nie chcę.

Do dupy z takim życiem.